O NAS:

     No więc nasza rodzinka liczy sobie 6 członków: ja - Agata, moich 2 braci - Bartek i Krzysiek, nasi rodzice - Halina i Janusz oraz Nikita. Mieszkamy w 5-pokojowym mieszkaniu w Gdańsku-Wrzeszczu (nie mamy ogrodu, ale staramy się jak najczęściej wychodzić z Nikitą, żeby mogła się wyhasać :D). Ja podjęłam się zrobienia strony, ponieważ reszta nie ma na to czasu (albo chęci :P). No ale już tak wyszło, a mi  ta funkcja nawet odpowiada :P. Nikita jest naszym pierwszym psem husky i pierwszym w ogóle - wcześniej nigdy nie mieliśmy żadnych psiaków. Założenie hodowli i branie udziału w wystawach w naszym wypadku jest raczej bardziej amatorskie niż profesjonalne, gdyż nie zależy nam na tym by wygrywać i wygrywać. Chcemy mieć psiaka 'do kochania'. Akurat trafiło na Nikitę i w tej chwili jestem pewna, że to był nasz najlepszy wybór, gdyż nie ma na świecie cudowniejszego pieska od niej :]. Może czasami potrafi być nieznośna.......... (nigdy jej nie zapomnę tego, że zjadła moją myszkę), ale i tak ją wszyscy kochamy :)

Na zdjęciu obok: ja i Nikita

 

JAK ZACZĘŁA SIĘ NASZA PRZYGODA Z NIKITĄ?
    Nikitę kupiliśmy w hodowli 'Arktogea' w czerwcu 2001r. Nie byliśmy całkowicie przekonani jakiej rasy chcemy psiaka, wiedzieliśmy tylko, że ma to być suczka. Tak właściwie to rodzice wcale nie zamierzali kupować psiaka. Został on dosłownie wygrany w zakładzie moich braci z tatą. A zaczęło się to tak:

    W podstawówce, nauczycielka wf-u mojego brata miała 3 psy rasy siberian husky. Jeździła z nimi na różne wyścigi zaprzęgów i  często z nimi biegała. W związku z tym, że mój brat szybko biega, pani zaproponowała mu, aby pochodził z nią na spacery z psami i również z nimi biegał. Tak więc moi bracia (bo drugi też zapragnął biegać)  kilka razy byli na spacerze z haszczakami wf-istki nad morzem i tam trenowali biegi z nimi. Pewnego dnia odbywał się coroczny konkurs sportowy o nazwie 'Bieg gwieździsty'. Brało w nim udział bardzo dużo osób, a kategorie wiekowe były dosyć szerokie. Jeden z braci już rok wcześniej brał udział w tym biegu, ale nie poszło mu najlepiej.     
       
    Mój tata zaproponował braciom, że jeśli zajmą (obydwoje) miejsce powyżej 10 to kupi nam psa. Pamiętając, że w zeszłym roku brat miał kiepski wynik, prawdopodobnie liczył na to, że będzie miał problem z głowy, gdyż już od dawna 'męczyliśmy' go o tego zwierzaka. Tak wiec wystartowali. W biegu brało udział chyba ok. 150 - 200 osób (już dokładnie nie pamiętam) , a moi bracia zajęli 6 i 8 miejsce. No i wygraliśmy zakład! Co do rasy, to już nie było dyskusji, ponieważ moi bracia już dawno postanowili, że ma to być siberian husky. 

    Nauczycielka wf-u poleciła nam hodowlę 'Arktogea', z której pochodził jeden z jej psów. Tak więc, na początku czerwca ruszyliśmy całą rodzinką z  Gdańska aż pod Warszawę. Tam nawet nie mieliśmy co wybrzydzać, którego hasiorka chcemy, gdyż w miocie była tylko jedna sunia :]. Ale i tak od razu przypadła nam do gustu. Z wyglądu kotek, z zachowania kotek, niebieski oczka, maska zorro na pyszczku - jak można nie pokochać od razu takiego stworzonka :] Tak wiec po długiej rozmowie z hodowczynią (muszę przyznać, że właścicielka hodowli 'Arktogea' jest najlepszym hodowcą na jakiego mogliśmy trafić -  podpowiedziała jak opiekować się szczeniaczkiem, udzieliła wszystkich niezbędnych informacji i nawet po kilku miesiącach, będąc w Gdańsku zaszła do nas aby zobaczyć jak chowa się Nikita :]; zresztą nawet teraz utrzymujemy z nią kontakt) wróciliśmy szczęśliwie do domu. I od tej pory Nikita jest 6 członkiem naszej rodzinki :]

 

STRONA GŁÓWNA